|
niedziela, 09 maja 2010
Dl.?
Dl.Nie potrafie zapomnieć.Cie.! Kochanie.! Błagam wybacz. Nie potrafie okłamywać samej siebie.Chociaż może tak byłoby lepiej. Powiedz.Bo już nie wiem czy to ma znaczenie,znowu sie gubie już sama nie wiem. Nie ogarniam tego.! To staje sie choree.! . Moje uczucia są już skazane na straty.I nie wiem czy naprawde zdołaż mi wybaczyć too.! .
Nie potrafie prosto w oczy ,ale Będziesz miał PRZEPRASZAM na piśmie. ! . ; / Ale nie powiem Ci tego co chcesz usłyszeć.!. Na piśmie.: K.C.!!
piątek, 05 marca 2010
O tB..
Kolejny dzień.Znowu widziałam Oskara,znowu poczułam jego obecność,jego dotyk,booski zapach.Czuje się jak szmata,kiedy on patrzy mi w oczy,a ja tego nie potrafie.Pomyślicie teraz,że go zdradzam,ale dla waszej swidomości po prostu nie potrafie.Megan układa się z Dawidem coć z nim jeszcze nie chodzi.Ona mi pomogła,ja się jej oddzwięczam. Oskar,Meg,Kamyk..być to jedno..wy jesteście zawsze..xd
niedziela, 28 lutego 2010
Impreza..U Matiego..;d
To tak,spoko z Meg przyjechałyśmy sobie z Mateuszem..i kupiłyśmy kilka piw. Było spoko..głupki zaczepiali wszystkie dziewczyny..w tym też mnie. Wypiłam trochę i Kamil zaproponował grę w 'butelke'. Kiedy graliśmy chłopaki stawiali nam wódke z colą. Kiedy gra się toczyła Mateusz złamał zasade'buziaków w policzek'i przylizał się do mnie. Oczywiście zaraz mnie przeprosił. Potem chciał się ze mną przekimać Kamil. Megan jest wkurwiona na Oskara więc wmówiła mi że 'przyliżał się' do mnie Oskar. Przecież nie byłabym wkurwiona na własnego chłopaka. Po grze w 'butelke'nie wiem co się działo.Napita padłam.. Potem koło 23.00 odwiózł nas Kamil.. Doszłam do wniosku że więcej tam nie pojade..Bez Oskara.. Mimo wszystko skarbie przepraszam..
sobota, 27 lutego 2010
Wołanie o pomoc,którego nikt nie słyszy
mam dosyc... mam tego wszystkiego serdeecznie dosyc. czasami juz chce, zeby sie okazalo, ze jednak mam raka i bede miec swiety spokoj. ja juz nie wyrabiam. caly czas bylam silna, ale ile mozna? ukrywac przed wszystkimi negatywne emocje, udawac, ze sie nic nie dzieje, pokazywac innym, ze wszystko bedzie dobrze.. ile mozna? pomagalam innym, wspieram ich, przynajmniej sie staram. a co ze mna? skad ja mam brac sile, skad czerpac energie na dalsza walke? czuje sie sama.... okropnie samotna, bez nikogo, komu moglabym sie wyplakac w rekaw, kto mnie przytuli. oczywiscie, mam przyjaciol, sa ze mna zawsze, ale czasami to nie wystarcza. teraz tez siedze w pokoju, przed chwila byla kolejna awantura, a raczej juz wojna, bo to bylo silniejsze od poprzednich. i jak to wytrzymac? ja musze, nie - "moge", ja musze to wytrzymac. staram sie byc oparciem dla innych i oni nie moga widziec, ze ja sie rozklejam. tak nie moze byc, dlatego teraz siedze w pokoju, staram sie ochlonac po burzy, ktora byla, i probuje wyrzucic z siebie te negatywne emocje, ktore sa we mnie. ale i tak za duzo nie chce wyjsc. nie wiem dlaczego, ale ja negatywne emocje trzymam w sobie i staram sie ich nie okazywac. i wtedy nikt tak naprawde nie wie, co sie ze mna dzieje. czy to dobrze czy zle? z jednej strony dobrze, bo po co mam komus zawracac glowe moimi problemami, ze jest mi ciezko, ze juz nie daje rady. a z drugiej... moze wtedy ktos by mi pomogl, dodal energi.. a tak nadal jestem sama. sama jak palec .. chce mi sie plakac, ale tez nie moge. bo jeszcze ktos to zauwazy, a po co mam pokazywac, ze jestem slaba? w srodku sie cala trzese i zaraz mnie rozniesie. dlaczego ja zawsze mam pod gorke? Ustawienia edytora xD
kolejny dzien za mna, kolejny ciezki dzien za mna... rodzina w komplecie i jak zwykle awantura... zeby to tylko jedna. nie. jedna za druga. i tak cay dzien... mam dosyc tego! caly czas slysze jaka to ja jestem, jaka mam rodzine... kto jest swiety, kto zaklamany... mam dosyc, serdecznie dosyc... czasami chce stad uciec, zapomniec, obudzic sie z tego koszmaru i juz .. koniec... zebym nie musiala zyc w tym bagnie ... ale nie, widac zycie mnie nie oszczedza. ciekawe tylko czy przez cale zycie bede tak cierpiec, a moze to sie w koncu skonczy? chcialabym... tak wiele rzeczy bym chciala. widocznie musze przezyc swoje, musze teraz cierpiec i udowadniac sobie ze jestem silna. bo jestem!!! i NIE PODDAM SIĘ!!!!!!! bede walczyc o siebie i swoje zycie !!!!!!!!
piątek, 26 lutego 2010
Bo was kocham..
1.Ami;dMeg..Bo z tobą na koniec świata..http://wlasnie-wtedy-zabraklo-mi-slow.blog.onet.pl/ 2.Drake kumpel z kapeli.;P 3.Nick Brachol Dra kee. 4.Oskar..Kc.. 5.Pauli..Dzięk i za wszystko..www.pulka.com.pl 6.Chłopaki z Lws..Nie wszyscy,ale większość..xD 7.KaWu..Za tracki.. 8.Ori..Przyjaciółka od dawna.. 9.Rachela..W sumie się nie przyjaznimy ale.. 10.Kamila.. Nie wielu już ich zostało...Ale dziękuje za to że są..;*
czwartek, 25 lutego 2010
Polecam bo warto..
Idealny chłopak:Kate Brian:Isabelle zerwała z chłopakiem, którywiecznie ją zawodzi. Wymyślają więcchłopaka idealnego. Tworzą jego stronę naMySpace i namawiają młodszego brataLane, by odgrywał jego rolę w Internecie.Jednak Isabelle nadal nie ma partnera nabal maturalny – wirtualny ideał musizaistnieć naprawdę. Na prośbę dziewczynwciela się w niego przystojny Jonathan.Lecz nie wszystko układa się zgodniez planem...Boskie książki..cz.2
Sen + Mgła + Koniec: TOM 1 - SEN
Caine Rachel - Wampiry z Morganville : Początek nowej serii dla nastolatków z najmodniejszego ostatnio gatunku.
|